Świadectwo – ORAR II stopnia
Szczęść Boże,
bardzo nam miło, że możemy podzielić się naszym doświadczeniem rekolekcji. Jesteśmy małżeństwem od ponad 1,5 roku, a do DK dołączyliśmy niedługo potem. Jesteśmy animatorami nowopowstałego kręgu, który ma za sobą etap pilotażu.
Jeśli chodzi o nasze doświadczenie animatorowania kręgu przed rekolekcjami, czuliśmy, że nie dajemy rady w tej roli. Od rekolekcji oczekiwaliśmy przede wszystkim wiedzy i praktycznych wskazówek, a dostaliśmy o wiele więcej. Zarówno wiedza teoretyczna, jak i pochodząca z doświadczenia prowadzących i innych uczestników dały nam grunt pod działanie, zyskaliśmy większą pewność w tym powołaniu nas przez Pana Boga do bycia animatorami. Zrozumieliśmy, że możemy dać kręgowi coś od siebie, że to, co wnosimy jest wartościowe i potrzebne. Zaufaliśmy bardziej Duchowi Świętemu, że działa i prowadzi spotkania kręgu, zaczęliśmy spotykać się z małżonkami poza kręgiem, aby ich bliżej poznać i bardziej odpowiadać na ich potrzeby, zyskaliśmy też wiele praktycznych umiejętności, np. jak prowadzić rozmowy albo uważnie słuchać innych.
Zaskoczeniem było dla nas to, jak piękne były części modlitewne rekolekcji przygotowane przez prowadzących oraz księdza moderatora. Nie mieliśmy żadnych oczekiwań, więc może to i dobrze. Ale był to naprawdę ubogacający duchowo czas, który zaowocował Bożym pokojem serca, większym zaangażowaniem we wspólne życie duchowe w małżeństwie i doświadczeniem żywej obecności Pana Boga w naszej relacji. To są momenty, ale ich wspomnienie jest bardzo budujące.
Piotr:
Do mnie w czasie rekolekcji szczególnie przemówił obraz trójkąta, w którym Pan Bóg i małżonkowie są ze sobą w ścisłej relacji. Gdy zbliżamy się do Pana Boga, zbliżamy się także do siebie nawzajem i dobrze jest też w tym zachować balans, żeby nikt nie został z tyłu albo nie wybiegał za bardzo do przodu. Szczególnym przeżyciem była dla mnie jedna z adoracji – mocno odczułem bliskość Pana Jezusa oraz to, że trwamy przy Nim wspólnie z żoną. Myślę, że to doświadczenie pomaga mi pełniej przeżyć zarówno modlitwę małżeńską, jak i adorację.
Dorota:
W tym czasie, kiedy jechaliśmy na rekolekcje, czytałam książkę „Psychologia św. Tereski od Dzieciątka Jezus” (dodam, że rodzice św. Tereski – Zelia i Ludwik Martin – są patronami naszego kręgu). Tereska jako osoba zmagająca się z lękiem jako swój cel życiowy obrała trwanie w Chrystusowym pokoju. W trakcie rekolekcji miałam okazję bardzo głęboko doświadczyć tego pokoju, którego na co dzień mi brakuje. Doświadczenie to pogłębiało się tam poprzez adorację, wspólnotową modlitwę i Eucharystię. Na rekolekcjach usłyszałam słowo o winnym krzewie, w którym obraz oczyszczania latorośli bardzo do mnie przemówił. Odebrałam to Słowo jako sposób na trwanie w Chrystusowym pokoju poprzez pozwalanie Bogu na oczyszczanie moich myśli i pragnień, i napełniania ich pokojem. Chociaż po powrocie do codzienności moje lęki zaczęły wracać, to z każdym takim doświadczeniem są coraz mniejsze, a ufność wobec Pana Boga i mojego męża – coraz większa. To doświadczenie było dla mnie kolejnym krokiem na drodze do pełniejszego pokoju.
Choć wciąż doświadczamy różnych trudności na spotkaniach kręgu, zmieniło się nasze nastawienie do Pana Boga – jest w nas więcej zaufania. Robimy, co w naszej mocy, ale i tak zawierzamy każde spotkanie Duchowi Świętemu.
Chwała Panu!
Dorota i Piotr
