Świadectwo – Oaza Rodzin III stopnia

Domowy Kościół Archidiecezji Krakowskiej

Świadectwo – Oaza Rodzin III stopnia

Szczęść Boże!

Oazę Rodzin III stopnia przeżywaliśmy wraz z naszymi dziećmi (11 lat, 9 lat, 6 lat i 4 lata) w
Białymstoku. Było to dla nas duże wyzwanie, ale dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Jadąc na III stopień miałem dużo obaw przed podjęciem posług w DK. Miało na to wpływ wiele
sytuacji , które przeżyliśmy w ciągu 8 lat. Przytoczę może dwie: Pierwsza – gdy zostaliśmy
animatorami po pilotażu uczestnicząc w spotkaniach rejonowych widzieliśmy ówczesną parę
rejonową jak z wielką troską, ale też i stanowczością proszą o przestrzeganie zasad DK. Drugi raz –
kiedy zostaliśmy animatorami, my musieliśmy się wykazać tą stanowczością choćby nawet w sprawie
tego, żeby nasze comiesięczne spotkania przebiegały zgodnie z założeniem naszego ruchu. Chciałem
po prostu stać z boku i mieć święty spokój. Pierwszym odkryciem na rekolekcjach było to, że nie
jestem z tym wszystkim sam, że to Duch Święty nas prowadzi i w chwilach dla nas trudnych dodaje
nam sił.

Podczas spotkań z żywym Kościołem poznaliśmy ludzi pełnych zaangażowania, troski i miłości o
drugiego człowieka. Ludzi , którzy z otwartością poświęcili swoje życie na pomoc bliźniemu.
Widzieliśmy z jakimi problemami i przeciwnościami muszą się mierzyć, żeby dalej prowadzić swoje
dzieła. Nasze problemy wydały się małe. Można powiedzieć, że to były takie wymówki. W naszych
sercach zrodziła się chęć do służenia drugiemu człowiekowi.

Kolejną rzeczą jaką chciałbym się z Wami podzielić to przeżycie dnia 11-tego. Omawianym kościołem
była bazylika N.M.P. od Męczenników. Pierwotnie była to pogańska świątynia – Panteon i w VII w.
została przekazana chrześcijanom i użytkowana jako kościół. W tym dniu odwiedziliśmy kościół w
Sokółce, gdzie wydarzył się cud eucharystyczny. Tamtejszy proboszcz opowiedział nam świadectwo o
dwóch mężczyznach, którzy przeżyli tam nawrócenie. Dla mnie osobiście była to ich wewnętrzna
przemiana świątyń Panteonów w kościół. Wieczorem zastanawiałem się ile w mojej świątyni jest
jeszcze niewysprzątanych i niepotrzebnych rzeczy. Czy główny ołtarz przeznaczony dla Jezusa jest na
pewno w centrum? Czy nie ma niepotrzebnych bocznych? zabierający czas skupiających uwagę np.
na telefon.

Na tych rekolekcjach zawiązała się mocno wspólnota. Podczas spotkań czuliśmy się jakbyśmy dawno
się znali. Panowała atmosfera zaufania i szczerości. Pobyt na rekolekcjach bardzo szybko nam minął.
Chcieliśmy, aby ten czas trwał dłużej, abyśmy mogli zostać chociaż na jeszcze jeden tydzień. 🙂

Z Bogiem
Jolanta i Wojciech