Świadectwo z misji w Kenii – Renata i Zbigniew Lipczyńscy

Domowy Kościół Archidiecezji Krakowskiej

Świadectwo z misji w Kenii – Renata i Zbigniew Lipczyńscy

Jesteśmy małżeństwem od 25 lat, a od ośmiu lat formujemy się w Domowym Kościele. Chcielibyśmy podzielić się naszym doświadczeniem z pierwszej misji, na którą zostaliśmy posłani we wrześniu tego roku. Był to czas pełen intensywnych przeżyć, głębokich duchowych doświadczeń i namacalnych dowodów działania Pana Boga. Po rocznych przygotowaniach wyruszyliśmy do Kenii, do miejscowości Mitungu, gdzie przez krótki, ograniczony urlopem czas, mieliśmy możliwość służyć w sierocińcu Shalom Home, wspierając tamtejszą społeczność.

Podróż była długa i wyczerpująca, ale kiedy dotarliśmy do Shalom Home, dzieci przywitały nas z ogromną radością. Ich pełne ciekawości spojrzenia i serdeczne uśmiechy dodały nam energii, sprawiając, że zmęczenie szybko ustąpiło. Shalom Home, sierociniec – dom zamieszkały przez około 600 dzieci, na ten czas stał się również naszym domem. Spotkanie z dziećmi w różnym wieku, począwszy od dziesięciomiesięcznych do licealistów, było dla nas niezwykłym przeżyciem – ich serdeczność i otwartość sprawiły, że szybko poczuliśmy się jak część rodziny. Każdą wolną chwilę spędzaliśmy z nimi: bawiliśmy się, towarzyszyliśmy im podczas posiłków, tworząc relacje, które na zawsze zostały w naszych sercach. Wspólne uczestnictwo w Eucharystii i modlitwach dodatkowo pogłębiało naszą więź i wzajemne zrozumienie.

Podczas naszego pobytu mieliśmy okazję spotkać się z grupami oazowymi, które formują się i biorą udział w rekolekcjach organizowanych przez Ruch Światło-Życie. Było to dla nas szczególne doświadczenie, gdyż niektórzy z tych młodych ludzi, wychowankowie Shalom Home, w tym roku otrzymali krzyże animatorskie podczas jubileuszu 10-lecia Oazy w Afryce. Mieliśmy możliwość podzielenia się naszym świadectwem o wartości sakramentu małżeństwa i o tym, w jaki sposób można kontynuować formację w Ruchu, będąc w sakramentalnym związku i zakładając własną rodzinę.

Jednym z najbardziej poruszających dla nas momentów było spotkanie z Maxwellem, chłopcem, którego objęliśmy troską i wsparciem w ramach programu adopcji na odległość. Wręczyliśmy mu zdjęcie naszej rodziny oraz list od naszych córek. To było nasze pierwsze spotkanie, ale już teraz czujemy, że wspieranie tego programu to coś, co naprawdę ma sens. Dzieci takie jak Maxwell dzięki tej pomocy mogą chodzić do szkoły, rozwijać się i budować lepszą przyszłość.

Nasza misja to nie tylko czas spędzony z dziećmi i duchowe doświadczenia, ale również konkretna praca. Razem z Ewą, misjonarką mieszkającą w Shalom Home od czterech lat, podjęliśmy się odmalowania holu szkoły zawodowej. Pomieszczenie o powierzchni ponad 150 m2, niezliczone okna, drzwi i wciąż piętrzące się trudności – to było nie lada wyzwanie. Jednak efekt końcowy przerósł nasze oczekiwania – stworzyliśmy przytulną przestrzeń, która od razu stała się miejscem spotkań i modlitwy dla młodzieży. Ich wdzięczność i radość były dla nas największą nagrodą.

Podczas pobytu w Mitungu uczestniczyliśmy w niedzielnej Mszy Świętej w miejscowej parafii. Było to wyjątkowe przeżycie, które głęboko nas poruszyło – piękny śpiew, zaangażowanie wiernych i żywiołowa atmosfera modlitwy były czymś zupełnie innym niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Po Eucharystii parafianie zaprosili nas na spotkanie, gdzie mieliśmy sposobność podzielenia się naszym doświadczeniem obecności żywego Boga, opowiadając, jak Pan Bóg działa w naszym życiu przez sakrament małżeństwa i formację w Domowym Kościele.

Nasz pobyt zakończył się uroczystą Mszą Świętą w odmalowanym holu szkoły, po której dzieci, ksiądz proboszcz – założyciel Shalom Home oraz pracownicy i siostry tam posługujące, podziękowały nam za naszą pracę i obecność. Dla nas to pożegnanie było jednocześnie obietnicą powrotu i kontynuacji tej relacji, bo nasza misja wciąż trwa poprzez dalszą modlitwę i wsparcia dla tego niezwykłego miejsca.

Zbyszek: Misja w Kenii była dla mnie czasem, w którym Pan Bóg uczył mnie prostoty i wdzięczności za to, co mam. Codzienność w Shalom Home pokazała mi, jak wiele możemy nauczyć się od tych, którzy mają tak niewiele, a jednocześnie są bogaci w radość, wdzięczność i wiarę. Każdy dzień zaczynaliśmy Eucharystią, co jeszcze bardziej uświadomiło mi, że jest to całkowicie dzieło Boże, a my jesteśmy tylko narzędziami w Jego rękach.

Renata: Słowa z 2 Listu do Koryntian 12,9 „wystarczy ci mojej łaski”, które miałam w sercu, wyjeżdżając na misje, towarzyszyły mi przez cały czas. Doświadczyłam, że Pan Bóg nie wymaga od nas doskonałości, lecz zaufania i otwartości na Jego prowadzenie. Każdy dzień w Kenii był świadectwem Jego opieki i łaski, a także dowodem, że kiedy oddajemy Mu swoje życie, On przemienia nasze słabości w siłę.

Z całego serca dziękujemy wszystkim za modlitwę i okazane wsparcie. Zachęcamy małżeństwa Domowego Kościoła, które czują w sobie takie powołanie, do odważnego zaangażowania się w Diakonię Misyjną. Misje to nie tylko konkretna pomoc materialna, ale przede wszystkim dzielenie się wiarą, talentami i miłością, które jednoczą nas w Chrystusie, bez względu na to, gdzie jesteśmy.

Renata i Zbigniew Lipczyńscy

 

{gallery}Archiwum/2024/20241020{/gallery}